Zwycięstwo II drużyny w pierwszym sparingu

0

TBS Śląsk II rozegrał dzisiaj pierwszy przedsezonowy sparing. Podopieczni trenera Dusana Stojkova mieli trochę kłopotów, ale ostatecznie wygrali z Pogonią Prudnik pewnie i spokojnie 101:70. Widać było, że to dopiero początek przygotowań dla obu drużyn, ale najważniejsze jest to, że Śląsk zdołał wygrać. Z bardzo dobrej strony pokazali się Kacper Gordon oraz Sebastian Bożenko, którzy w trudnych momentach brali odpowiedzialność gry na siebie.

Śląsk rozpoczął spotkanie z wysokiego “C”. Najlepszy w pierwszych minutach był Kacper Gordon, który w niecałe dwie minuty zdobył 5 punktów oraz zaliczył 2 asysty. To głównie dzięki jego efektownej grze ofensywnej wrocławianie od samego początku kontrolowali mecz. Na słowa pochwały w pierwszym etapie rozgrywki zasługuje również Szymon Tomczak, który był wręcz bezbłędny w grze pod koszem. Rywale kompletnie nie radzili sobie z obroną w “trumnie” i nasz zespół skrzętnie to wykorzystywał. Nie wszystko jednak chodziło jak w zegarku, a zwłaszcza gra w obronie. W pierwszej kwarcie Wojskowi popełnili aż 5 fauli w 5 minut, a zawodnicy z Prudnika rzadko kiedy mylili się z linii rzutów osobistych. W końcowej fazie pierwszej kwarty, głównie dzięki dobrej grze Sebastiana Bożenki, udało nam się wyjść na dziesięciopunktowe prowadzenie.

Druga kwarta nie należała do najprzyjemniejszych dla oka. Obie drużyny popełniały sporo błędów. Na szczęście dobrze dysponowany duet Kacprów Gordon – Marchewka nie pozwalał gościom na nadrobienie strat. Zawodnicy Pogoni byli jednak nieustępliwi i pewnym momencie przewaga stopniała do 6 punktów. Przez trudności w rozegraniu poniekąd sami przyczyniliśmy się do lepszej gry rywali, udało się jednak utrzymać prowadzenie. Znów w kluczowym momencie na wysokości zadania stanął Bożenko i to głównie dzięki kapitanowi gra znów zaczęła się „kleić”. Do szatni schodziliśmy prowadząc 55:42.

Początek trzeciej był niemal identyczny, jak drugiej. Oba zespoły nie mogł złapać odpowiedniej dyspozycji rzutowej i popełniały błędy przy podaniach oraz w rozegraniu. Pierwsze punkty Śląsk zdobył dopiero po 2,5 minutach gry za sprawą Kacpra Gordona. Jego współpraca z Tomczakiem była tego dnia imponująca. Ta dwójka rozumiała się niemal bez słów i dzięki ich dobrej postawie cała drużyna powoli zaczęła się rozkręcać. Wciąż towarzyszyła niefrasobliwość, jednak to podopieczni Stojkova wyglądali o wiele lepiej. Śląsk znów dominował i powiększył przewagę, zapewniając sobie bezpieczeństwo przed czwartą kwartą.

Ostatnią część meczu bardzo dobrze Tomczak. Środkowy cały mecz udowadniał swoją klasę, ale dwa trafione rzuty wolne i ważny przechwyt na samym początku pozwoliły wrocławianom uzyskać kompletną kontrolę nad meczem. Później nie zwalniał tempa i był niezwykle skuteczny w “trumnie” rywali. Efektowną akcją popisał się też Kacper Marchewka, który najpierw zaliczył przechwyt, a później mimo przeciwnika obok wsadził piłkę do kosza. Śląsk w czwartej kwarcie złapał więcej luzu, co w końcu przełożyło się na skuteczność i efektowność całego widowiska. Co prawda doprowadziło to również do małego rozkojarzenia w szeregach naszej młodej drużyny, ale wynik był już przesądzony – 101:70 mówi samo za siebie.

Do startu rozgrywek jeszcze ponad miesiąc, ale już widać ogromny potencja naszego młodego zespołu. Na szczególne pochwały zasługuje dziś z pewnością kilku graczy. Aż sześciu zawodników przekroczyło barierę 10 punktów (Gordon 11, Marchewka 12, Góreńczyk 14, Bożenko 14, Walski 17, Tomczak 20). Przed nami jeszcze sporo pracy, ale zawsze miło jest zaczynać od zwycięstwa. Do gry młoda drużyna Stojkova wraca w weekend. W sobotę i niedzielę rozegra w Kosynierce dwa spotkania w ramach Mieszczańska Cup 2021. Hej Śląsk!

Udostępnij:

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

9 − 1 =