Utrzymać kurs nad morzem!

0

Po pierwszej wygranej w sezonie koszykarzy Śląska czeka daleki wyjazd do Trójmiasta. W meczu 4. kolejki Energa Basket Ligi Trójkolorowi zmierzą się z Asseco Arką Gdynia, która niezbyt dobrze zainaugurowała nowe rozgrywki. Początek spotkania w niedzielę o godzinie 17:30; transmisja w Polsacie Sport Extra.

Gdynianie sezon rozpoczęli od wyjazdowego starcia z Legią Warszawa. Po pierwszej połowie podopieczni Milosa Mitrovicia prowadzili jednym punktem, jednak w drugiej nie prezentowali się już tak dobrze i ostatecznie przegrali wyraźnie 59:79. Humorów kibicom nie poprawił również pierwszy mecz przed własną publicznością. W poprzedniej kolejce Asseco uległo Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz 74:97, przez całe spotkanie nie nawiązując tak naprawdę większej walki.

Słabsza postawa gdynian z pewnością była spowodowana również brakami w kadrze, których przyczyną był zakaz zagranicznych transferów. Zakazem tym Asseco zostało ukarane pod koniec czerwca przez koszykarski trybunał arbitrażowy w Genewie, a powodem tego były skargi złożone przez byłego lidera zespołu Josha Bostica, który czekał na zaległe pensje z trzech miesięcy. W ostatnich dniach drużyna z Gdyni potwierdziła dokonanie zaległych płatności względem Bostica i tym samym czekała na zniesienie zakazu.

We wtorek klub ogłosił trzy nowe transfery, potwierdzając tym samym sfinalizowanie sprawy z zakazem. Do klubu dołączyli Szwed David Czerapowicz, Serb Nikola Miskovic oraz Amerykanin Lamonte Turner. Cała trójka będzie mogła zagrać już w najbliższym spotkaniu ze Śląskiem, co spowoduje, iż w znacznym stopniu może zmienić się gra Arki. Na pewno trzeba będzie też uważać na Bartłomieja Wołoszyna, Filipa Dylewicza oraz Adama Hrycaniuka, którzy w pierwszych dwóch spotkaniach pokazali się z całkiem dobrej strony.

– Asseco to z pewnością młoda drużyna z kilkoma doświadczonymi graczami. Wiemy też o tym, że w tym tygodniu podpisali trzech nowych zawodników, więc na pewno będą silniejsi. Nasz najbliższy rywal ma klasowych graczy zarówno na obwodzie, jak i na pozycjach podkoszowych, więc nie będzie to łatwy mecz, aczkolwiek my tam jedziemy po dwa punkty – tak zespół z Gdyni ocenia Łukasz Kolenda.

Śląsk z kolei po początkowych problemach i rozczarowującym starcie rozgrywek nareszcie odnalazł dobry rytm i był w stanie wygrać swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie. W poniedziałek Trójkolorowi pokonali Enea Abramczyk Astorię Bydgoszcz 90:81. Może gra wrocławian nie wyglądało jeszcze tak dobrze, jak oczekiwaliby tego kibice, jednak jak powtarzają zawodnicy oraz trener – z meczu na mecz widać poprawę w grze i każdy z nich wierzy, że w końcu w trakcie meczów zespół wyglądać będzie tak dobrze, jak dzieje się to na treningach.

– Po tej pierwszej wygranej zeszła z nas presja i na pewno łatwiej się nam teraz trenuje. Nie ma jednak co ukrywać, że my mierzymy w tym sezonie wysoko i tak naprawdę musimy grać coraz lepiej z meczu na mecz, żeby ten progres był widoczny. Wiadomo, że zwycięstwa są bardzo ważne, ale jest też ważne to, w jaki sposób je osiągamy. Nie popadamy w zachwyt, bo nie ma powodu, tylko nadal skupiamy się na tym, aby poprawiać nasz styl gry – tak nastroje w drużynie przed meczem z Arką przedstawia Kolenda.

Kolejną okazję do zaprezentowania tej poprawy koszykarze Śląska będą mieć w starciu z Arką, czyli rywalem, z którym mamy bardzo dobre wspomnienia z poprzedniego sezonu. Najpierw w jednej z pierwszych kolejek pokonaliśmy u siebie gdynian po dogrywce 85:74, a następnie na wyjeździe nie daliśmy przeciwnikom żadnych szans i pewnie pokonaliśmy ich 102:63. Nie obrazimy się, jeśli nasi zawodnicy w niedzielę znad morza wrócą z równie imponującym wynikiem. Hej Śląsk!

Udostępnij:

Tagi: asseco arkaasseco arka gdyniabasketballenerga basket ligakoszykówkameczplkśląsk wrocławWKS Śląsk Wrocławzapowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz