Falstart wyjazdowej serii [RELACJA]

0

Nie tak koszykarze Śląska Wrocław wyobrażali sobie rozpoczęcie serii pięciu meczów wyjazdowych na zakończenie sezonu zasadniczego. W pierwszym z tych spotkań, rozegranym w Gdyni, wrocławianie musieli uznać wyższość miejscowej Arki, przegrywając 87:101.

Punktowanie dla zespołu gości rozpoczął były zawodnik gdyńskiej ekipy, Stefan Djordjevic. Chwilę później, dzięki trafieniom Jakuba Urbaniaka oraz Jakuba Nizioła, Trójkolorowi wyszli na wczesne, sześciopunktowe prowadzenie. Po udanym początku wrocławianie jednak wyraźnie spuścili z tonu, co pozwoliło rozkręcić się gospodarzom. Arka błyskawicznie odrobiła straty, a jej ofensywa – napędzana między innymi przez wychowanka Śląska, Jarosława Zyskowskiego (9 punktów w pierwszej kwarcie) – prezentowała się bardzo skutecznie. Mimo pojedynczych zrywów gości, to podopieczni trenera Mantasa Cesnauskisa dyktowali warunki gry. Przy sześciopunktowej stracie, na dwie minuty przed końcem kwarty, trener Ainars Bagatskis poprosił o czas, jednak nie zmieniło to obrazu końcówki tej części meczu. W ostatnich sekundach sędziowie odgwizdali faul niesportowy Jarvisa Williamsa, po którym kolejne punkty dla Arki zdobyli Kamil Łączyński oraz Luke Barrett, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 32:21.

Gdynianie nie zwalniali tempa również po krótkiej przerwie. Znakomitą skuteczność kontynuował Jarosław Zyskowski – po jego dwóch celnych rzutach z dystansu przewaga Arki urosła do 17 „oczek”, co zmusiło trenera Bagatskisa do wzięcia kolejnej przerwy na żądanie. Gra wrocławian była rwana, pełna strat i fauli, co tylko ułatwiało zadanie gospodarzom. Sytuację pogarszała nieszczelna obrona WKS-u, pozwalająca rywalom na dochodzenie do czystych pozycji strzeleckich. Impuls do walki dali Jakub Urbaniak (celna trójka) oraz Kadre Gray (wywalczone rzuty wolne), co skłoniło trenera Cesnauskisa do poproszenia o czas na niespełna sześć minut przed końcem pierwszej połowy. Śląsk nie ustępował i zdołał zniwelować stratę do 10 punktów po akcji Issufa Sanona oraz trafieniu zza łuku Kadre Graya. Choć gra Wojskowych zaczęła lepiej wyglądać w defensywie, wymuszając błędy Arkowców, to w ataku wciąż brakowało skuteczności. Do szatni Arka schodziła z komfortowym prowadzeniem 53:42.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch celnych rzutów wolnych Kadre Graya. Chwilę później Kanadyjczyk świetnie obsłużył pod koszem Jakuba Urbaniaka i Śląsk realnie ruszył do odrabiania strat, zbliżając się po trzech minutach gry w trzeciej kwarcie na dystans zaledwie 5 punktów. Nadzieje wrocławian ostudził jednak weteran Adam Hrycaniuk, który skuteczną akcją 2+1 wymusił czwarte przewinienie Stefana Djordjevica, co ograniczyło czas gry Serba w dalszej części meczu. Tempo punktowania Wojskowych spadło, natomiast po stronie gospodarzy niezmiennie błyszczał Jarosław Zyskowski. Mimo widowiskowych akcji, jak chociażby wsad Jakuba Urbaniaka, zespół z Trójmiasta utrzymywał przewagę i przed ostatnią odsłoną prowadził 76:65.

Czwartą kwartę otworzył efektowny wsad Jarvisa Williamsa. Przez kilka kolejnych minut obie drużyny miały problemy ze skutecznością, a różnica punktowa pozostawała bez zmian. Wrocławian trapiły jednak problemy z faulami – już po czterech i pół minucie gry w tej kwarcie Śląsk miał na koncie 5 przewinień zespołowych, a z czwartym faulem do Djordjevica dołączył Jakub Urbaniak. Niekonwencjonalny, ale celny rzut Luke’a Barretta utrzymał bezpieczną, dwucyfrową przewagę Arki. Po punktach Kamila Łączyńskiego trener Bagatskis raz jeszcze poprosił o czas, próbując ratować wynik, lecz w końcówce spotkania Arka w pełni kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Gdynianie dowieźli prowadzenie do końca, wygrywając ostatecznie 101:87.

Najlepiej w zespole WKS-u zaprezentowali się Stefan Djordjevic (20 pkt, 4 zb.), Jakub Urbaniak (16 pkt, 4 zb.) i Kadre Gray (18 pkt, 4 as.). Po stronie gospodarzy należy wyróżnić Jarosława Zyskowskiego (25 pkt), Michaela Okauru (22 pkt, 5 as., 5 zb., 3 przechwyty) i Kresimira Ljubicica (12 pkt, 7 zb.).

Śląsk kontynuuje swoją serię meczów wyjazdowych. Już w sobotę (25.04) naszych koszykarzy czeka wyjazd do Włocławka, gdzie o 17:30 w szlagierze ORLEN Baskert Ligi zmierzymy się z tamtejszym Anwilem.

Tagi: AMW Arka GdyniaOrlen Basket Ligarelacjawyjazd

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

18 − cztery =