Koszykarze Śląska Wrocław w dobrym stylu zakończyli zmagania w fazie zasadniczej ORLEN Basket Ligi. Zawodnicy trenera Jacka Winnickiego w ostatniej kolejce pokonali na wyjeździe Miasto Szkła Krosno 88:66.
„Trójkolorowi” zaliczyli bardzo udane wejście w mecz – po cztery punkty dla zespołu gości szybko zdobyli Kadre Gray oraz Ajdin Penava. Chwilę później efektownymi wsadami popisali się Jakub Nizioł i Stefan Djordjevic, co przy wyniku 14:5 po niespełna pięciu minutach gry zmusiło trenera gospodarzy, Marosa Kovacika, do poproszenia o przerwę na żądanie. Ekipie z Podkarpacia udało się na moment zatrzymać dobrze dysponowaną ofensywę Śląska, a dzięki celnym rzutom zza łuku Leemeta Bocklera i Charlesa Jacksona gospodarze zniwelowali przewagę rywali. Na te trafienia „trójką” odpowiedział Błażej Kulikowski, jednak nie zniechęciło to krośnian, którzy wyraźnie łapali wiatr w żagle. Po kolejnym rzucie z dystansu Bocklera, na minutę przed końcem pierwszej kwarty przy pięciopunktowym prowadzeniu, o czas poprosił trener Jacek Winnicki. Tę część meczu efektownym rzutem zza linii 6,75 m zamknął Jakub Nizioł, dzięki czemu „Wojskowi” wygrali odsłonę 24:16.
Konto punktowe w drugiej kwarcie otworzył Benjamin Shungu z ekipy gospodarzy, na co szybko udaną akcją pick-and-roll odpowiedział Jarvis Williams. Gospodarze po przerwie z dużym animuszem ruszyli do odrabiania strat i po czterech minutach walki po raz pierwszy w tym meczu wyszli na prowadzenie. Miasto Szkła nie nacieszyło się nim jednak długo – celne rzuty za trzy Błażeja Kulikowskiego i Aleksandra Wiśniewskiego błyskawicznie przywróciły inicjatywę wrocławianom. Choć trener Kovacik przerwał grę, nie zdołał ostudzić rozpędzonych „Trójkolorowych”. Zaraz po wznowieniu gry efektowną akcję alley-oop po podaniu Kadre Graya wykończył Jakub Nizioł, a podopieczni Jacka Winnickiego do przerwy utrzymali bezpieczny dystans, schodząc do szatni przy wyniku 45:35.
Drugą połowę celnym rzutem rozpoczął Leemet Bockler, który już w pierwszej części spotkania zapisał na swoim koncie 10 punktów. Po intensywnym początku skuteczność obu ekip nieco spadła, ale wrocławianie konsekwentnie kontrolowali przebieg wydarzeń. W barwach zespołu z Dolnego Śląska brylował Jakub Nizioł, który zarówno kreował pozycje kolegom, jak i sam skutecznie wykańczał ataki. Różnica punktowa do końca kwarty nie uległa większym zmianom i przed ostatnią częścią meczu na tablicy widniał wynik 64:52 dla Śląska.
Ostatnia odsłona była już pokazem siły WKS-u. „Trójkolorowi” stopniowo powiększali przewagę, a dobrą dyspozycję strzelecką potwierdził Błażej Kulikowski, trafiając swój trzeci rzut z dystansu w tym meczu. Dzięki kolejnym udanym akcjom Jakuba Urbaniaka, Kyrella Luca i Jakuba Nizioła, Śląsk całkowicie zdominował rywali. Wrocławianie do końca spotkania zachowali pełną kontrolę nad wynikiem. W samej końcówce na parkiecie pojawił się także młodzieżowiec Tymoteusz Sternicki. Ostatecznie Śląsk wygrał 88:66, a dla zespołu z Krosna było to nieudane pożegnanie z rozgrywkami ORLEN Basket Ligi.
W drużynie Śląska najlepiej pokazali się Jakub Nizioł (19 pkt, 9 as.), Ajdin Penava (11 pkt, 8 zb.) i Błażej Kulikowski (11 pkt, 3 zb.). Po stronie gospodarzy wyróżnić należy Ivicę Radica (double-double 15 pkt, 13 zb.) oraz Leemeta Bocklera (14 pkt, 3 zb.).
Przed nami faza play-off. W ćwierćfinałowej serii zmierzymy się z Arką Gdynia. 1. mecz tej rywalizacji już w środę, 13.05.





































