Remis w Jenie | Sparing

0

Remisem 87 do 87 z Science City Jena zakończył się drugi sparing Śląska Wrocław przed sezonem 2026/27. Drużyna WKS-u – jeszcze bez Egbunu, Robinsona i Kulikowskiego – pokazała się z dobrej strony, a najwięcej punktów zdobyli Wrzeszcz (21), Parsons (17) i Nizioł (16), da którego był to pierwszy mecze w tym pre-sezonie.

Zespół Danny’ego Franco do spotkania z Science City Jena podchodził po porażce 69:80 w domowym starciu z BK Opava. I tym razem, grając w Niemczech, nie udało się odnieść zwycięstwa, ale z pewnością po meczu można wyciągnąć sporo pozytywów. Wrocławianie rozpoczęli piątką Hickey, Parsons, Nizioł, Sternicki, Rogers i po pierwszych 10-ciu minutach prowadzili jednym, a po kolejnych – siedmioma punktami. Kilka minut na parkiecie otrzymał Adam Wilczek, a niespełna minutę – Leon Dunin-Wąsowicz. Młodzi zawodnicy w kadrze nie odciążyli więc w czasie gry starszych, więc większość meczu Trójkolorowi radzili sobie właściwie w ósemkę. A to dlatego, że w drużynie nie było jeszcze Johna Egbunu (formalności związane z wizą), Devina Robinsona (w sobotę wylądował we Wrocławiu) oraz Błażeja Kulikowskiego (problemy zdrowotne).

Trzecia kwarta również padła łupem gości i wydawało się, że to Śląsk zmierza po sparingowe zwycięstwo. Ostatnie minuty należały jednak do Niemców, którzy nie tylko odrobili straty, ale nawet wyszli na prowadzenie. W końcówce celną “trójką” popisał się Anthony Wrzeszcz, doprowadzając do remisu. Był to zresztą ogólnie najlepiej punktujący zawodnik tego spotkania, który 21 punktów zdobył z bardzo wysoką skutecznością 73% z gry (6/6 za dwa!). 17 “oczek” dołożył Malik Parsons, a 16 kapitan zespołu Jakub Nizioł, który z powodu drobnego urazu nie wystąpił w poprzednim meczu. Najlepiej zbierającym w zespole był Tymoteusz Sterniki (5 zbiórek), a asystującym Anthony Hickey (9 asyst). Doświadczony rozgrywający pokazał, że potrafi dograć świetną piłkę, zaliczył też 4 przechwyty, ale nie mógł odnaleźć dobrej dyspozycji rzutowej (1/7 z gry). Widoczny był brak dwóch podkoszowych zawodników – walkę na tablicach WKS przegrał 21 do 40. Na wyróżnienie zasługuje też fakt aż 20 przechwytów przy 7 stratach.

Przed zespołem 18-krotnych mistrzów Polski kolejne treningi, a w środę następny mecz sparingowy – znów na wyjeździe, ale tym razem w Czechach. WKS zagra ze Slavią Praga (wcześniej znaną jako ERA Bsketball Nymburg – drużyny przeszły fuzję, po której zmieniła się nazwa zespołu). Pierwszy mecz o stawkę – 30 września we Wrocławiu z Buducnost Podgorica. 

Science City Jena – Śląsk Wrocław 87:87 (21:22, 17:23, 18:23, 31:19)

Śląsk: Wrzeszcz 21 (2×3), Parsons 17 (1), Nizioł 16 (2), Rogers 12, Sternicki 10 (1), Czerniewicz 5 (1), Luc 4, Hickey 2, Wilczek, Dunin-Wąsowicz

Jena: Lee 17, Brooks 15, Stuckman 14, Baker 14, Edwards 9, Falkenthal 7, Christen 5, Herrera 4, Bader 2, Bank, Krause, Biel

Tagi: Anthony Wrzeszczpre-seasonScience City Jenasezon 2026/27sparing

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

3 × 2 =