Pewne wygrane Śląska i Kyiv-Basket na otwarcie Memoriału

0

Za nami pierwszy dzień ALBA Cup IV Memoriału Adama Wójcika. W czwartek w hali Orbita najpierw Enea Zastal BC Zielona Góra uległ ukraińskiemu Kyiv-Basket 78:95, a następnie Śląsk Wrocław pokonał czeski BK Opava 84:66.

Mecz otwarcia przez długi czas był bardzo wyrównany, a po obu zespołach widać było, że to pierwsze przetarcia przed nowym sezonem. W pierwszej połowie żadna z ekip znacząco nie dominowała na boisku, jednak to drużyna z Ukrainy schodziła na przerwę z prowadzeniem 45:38. Kyiv-Basket grał zespołowo i punkty rozkładały się na całą drużynę. Z kolei Zastal w meczu utrzymywali głównie Jarosław Zyskowski oraz Serbowie Nemanja Nenadić oraz Dragan Apić. Wymieniona trójka już do przerwy miała na swoim koncie dwucyfrowy wynik punktowy. W drugiej połowie dołączył do nich Devoe Joseph, lecz nie wystarczyło to do zatrzymania ekipy z Kijowa, która z czasem tylko powiększała swoją przewagę i bezpiecznie dowiozła zwycięstwo 95:78 do końca. Ukraiński zespół grał tego dnia na lepszej skuteczności, a na dodatek mogli oni w drugiej części meczu liczyć na Avery’ego Woodsona, który w całym spotkaniu rzucił 22 punkty.

Przed drugim starciem emocjonować mogliśmy się ceremonią otwarcia turnieju, podczas której uhonorowaliśmy pamięć zmarłego przed czterema laty Adama Wójcika. Do wrocławskiej publiczności przemówiła żona Adama, Krystyna Wójcik, oraz prezes Śląska Wrocław, Michał Lizak. Częścią ceremonii otwarcia była również oficjalna prezentacja drużyny WKS-u przed nowym sezonem. Po prezentacji rozpoczął się nasz mecz z czeską BK Opavą. Zawodnicy Śląska bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie. Szybko wyszli na prowadzenie i po pierwszej kwarcie prowadzili 23:15. W kolejnych 10 minutach trochę spadła nasza skuteczność, jednak goście z Czech również nie radzili sobie najlepiej i do przerwy na tablicy widniał wynik 43:34.

Zanim rozpoczęła się druga połowa, na kibiców czekała jedna z atrakcji przygotowana specjalnie na ALBA Cup IV Memoriał Adama Wójcika. Profesjonalny dunker Piotr ,,Grabo” Grabowski przygotował świetny pokaz wsadów, który bardzo spodobał się wrocławskiej publiczności. Nie była to jednak jedyna atrakcja zaproponowana widzom tego dnia. Przed wejściem na hale czekał również puchar zdobyty w zeszłym sezonie za zajęcie trzeciego miejsca w lidze, z którym kibice mogli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia.

Po rewelacyjnym pokazie wsadów nadszedł czas na drugą połowę meczu. Atak Śląska dalej wyglądał solidnie, a dodatkowo polepszyła się nasza gra w obronie. Zaczęliśmy zbierać coraz więcej piłek i dzięki temu byliśmy w stanie ustabilizować grę pod własnym koszem. Po trzech kwartach prowadziliśmy już 67:50. W ostatniej części niewiele się na boisku zmieniło. Trójkolorowi spokojnie grali swoje zarówno w ofensywie, jak i defensywie, i do końca kontrolowali przebieg spotkania. W naszym zespole z bardzo dobrej strony zaprezentował się Łukasz Kolenda, notując w całym meczu 19 punktów. Z kolei w drużynie z Opavy największym zagrożeniem zdecydowanie był szwedzki podkoszowy Mattias Markusson, który zdobył 20 punktów. Ostatecznie Śląsk Wrocław pokonał ekipę z Czech 84:66.

Jutro czeka nas drugi dzień ALBA Cup IV Memoriału Adama Wójcika. Najpierw o godzinie 17:00 zagrają Enea Zastal BC Zielona Góra z czeskim BK Opava, a o godzinie 19:30 rozpocznie się ostatni mecz Memoriału pomiędzy Śląskiem Wrocław a ukraińskim Kyiv-Basket. Na koniec czeka nas więc rywalizacja dwóch drużyn, które pierwszego dnia zwyciężyły w swoich spotkaniach. Mamy nadzieję, że po tym starciu to Śląsk będzie jedynym niepokonanym zespołem. Hej Śląsk!

Udostępnij:

Tagi: adam wójcikbasketIV Memoriał Adama WójcikakoszykówkaŁukasz KolendameczmemoriałrelacjasezonWKS Śląsk Wrocław

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz