Niewykorzystana szansa [RELACJA Z CZWARTEGO SPOTKANIA]

0

Seria ćwierćfinałowa przeniesie się do Wrocławia. AMW Arka Gdynia pokonała po dogrywce WKS Śląsk Wrocław 86:84, dlatego o awansie zdecyduje piąty mecz.

Trójkolorowi rozpoczęli spotkanie od dwóch trafień za trzy punkty autorstwa Błażeja Kulikowskiego i Jakuba Nizioła. W kilka minut Arkowcy zdołali jednak doprowadzić do wyrównania, ale nie na długo. Druga część pierwszej kwarty przebiegała już zdecydowanie pod dyktando wrocławian, którzy zanotowali serię 9:2, zmuszając trenera Mantasa Cesnauskisa do poproszenia o czas. Przewaga budowana przez zespół Jacka Winnickiego wynikała również ze słabej skuteczności rzutowej gospodarzy. Ostatecznie WKS prowadził po premierowych 10 minutach 23:15.

Kolejna odsłona wyglądała dość podobnie do pierwszej. Nietrafione rzuty Arkowców, skuteczna gra ekipy z Dolnego Śląska i spokojne kilkupunktowe prowadzenie gości. Po pięciu minutach wrocławianie prowadzili już różnicą 15 punktów po trafieniach z półdystansu Kadre Graya. W końcówce, za sprawą Milana Barbitcha i Kresimira Ljubicicia, gdynianie zmniejszyli straty i schodzili na przerwę, przegrywając dwunastoma punktami.

Tak jak wcześniej pisaliśmy o słabej skuteczności rzutowej żółto-niebieskich, tak po zmianie stron role się odwróciły. Po pierwszych trafionych trójkach Arki — po dwóch kwartach gospodarze mieli bilans 0/13 zza łuku — zaczęło robić się nerwowo. Śląsk próbował odpowiadać, ale kończyło się to pojedynczymi punktami spod obręczy lub z linii rzutów wolnych. Tymczasem zawodnicy trenera Cesnauskisa nabrali wiatru w żagle i seryjnie zaczęli trafiać z dystansu. Po sześciu minutach przewaga stopniała z 12 do zaledwie 4 punktów, jednak końcówka tej kwarty należała do gości i po trzech odsłonach tablica wyników wskazywała 58:55.

150 sekund — tyle potrzebowali zawodnicy Arki, by doprowadzić do remisu. Dalej oglądaliśmy typowe koszykarskie „przeciąganie liny” i zmiany prowadzenia. Jednym z kluczowych momentów było piąte przewinienie Kadre Graya na dwie i pół minuty przed końcem spotkania. Dodatkowo po rzutach wolnych Angela Nuneza wrocławianie prowadzili trzema punktami, ale po szalonym step-backu Luke’a Barretta i trafionej trójce ponownie mieliśmy remis. Po skutecznej obronie gospodarzy rzut na zwycięstwo miał Jakub Nizioł, jednak spudłował i potrzebna była dogrywka.

W dodatkowym czasie gry żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć rywalowi na więcej niż dwa punkty. Po niecelnym rzucie z półdystansu Kyrella Luca gospodarze ruszyli z kontrą, a Milan Barbitch trafił z okolic linii rzutów wolnych. Po przerwie na żądanie rzut na zwycięstwo miał Angel Nunez, ale ostatecznie punkty nie zostały zaliczone i to gdynianie wyrwali czwarte spotkanie.

Najlepszymi zawodnikami Śląska byli Jakub Nizioł (20 pkt, 6 zb., 5 as.) oraz Angel Nunez (10 pkt, 7 zb.). Wśród graczy Arki wyróżnili się Luke Barrett (22 pkt, 5 zb.) i Milan Barbitch (18 pkt, 7 zb.).

Piąty mecz odbędzie się 23 maja w Hali Orbita.

Tagi: AMW Arka GdyniaOrlen Basket Ligaplay-off 2026relacjawyjazd

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

1 + 1 =