Showtime: sezon drugi

0

Zaczynamy walkę o medale! WKS Śląsk Wrocław zwyciężył z Treflem Sopot w serii ćwierćfinałowej wynikiem 3:1. Czas na nowe odcinki serii SHOWTIME, w których nasi bohaterowie będą musieli pokonać dobrze znanego im już rywala – wicemistrza Polski – Legię Warszawa.

Cofnijmy się kilka dni wstecz i podsumujmy fazę ćwierćfinałową, w której jako kibice mieliście okazję wyłonić bohaterów każdego spotkania. Zaczynając play-offy, pozytywną informacją dla trenerów Wojskowych było to, że mogli przystąpić do fazy pucharowej w pełnym składzie. Dobra passa zdrowotna trwała także podczas ćwierćfinałów i mamy nadzieję, że nasi zawodnicy pozostaną zdrowi już do końca sezonu.

Pierwszy mecz z drużyną z Sopotu rozegraliśmy w Hali Orbita we Wrocławiu, wygrywając 80:73. Najważniejszym bohaterem pierwszego odcinka okazał się Jeremiah Martin z 14 punktami na koncie. Po szczęśliwym zakończeniu nie musieliśmy długo czekać na następny epizod. Jednak, jak w każdym serialu, są momenty, kiedy ciężko jest nam patrzeć na ekran w momencie, gdy nasz ulubiony bohater przeżywa gorsze chwile. Tak było i tym razem. Sopocianie zasłużenie odnieśli zwycięstwo wynikiem 95:87. Po fatalnej pierwszej kwarcie ciężar gry na swoje barki wzięli Jeremiah Martin oraz Vasa Pusica, którego rzut w drugim spotkaniu działał bez zarzutu i w ogromnej mierze pomógł wrocławianom w gonitwie za rywalem.

Później było już tylko lepiej – wyruszyliśmy w drogę do Sopotu, gdzie w Ergo Arenie wygraliśmy dwa spotkania. Odcinek trzeci zdecydowanie pozwolił nam ochłonąć i wyjść na prowadzenie 2:1, a to wszystko za sprawą kolejnego bohatera, Justina Bibbsa, który wrócił na parkiet po długiej przerwie i w końcu pokazał, na co go stać. W poprowadzeniu zespołu do zwycięstwa (88:80) pomogli mu również Jakub Nizioł (17 pkt), który ubarwił to spotkanie trójkami i efektownym wsadem, oraz Jeremiah Martin (14 pkt). Odcinek czwarty w Ergo Arenie wyglądał tak, jak ostatni odcinek sezonu ma w zwyczaju wyglądać. Budowanie napięcia, chwile grozy, utrata nadziei i kulminacyjna końcówka, która odmienia losy wszystkich bohaterów. Do czwartej kwarty gospodarze z Sopotu mieli piłkę po swojej stronie i wszystko wskazywało na konieczność rozegrania piątego spotkania, które miałoby rozstrzygnąć wynik serii. Śląsk jednak na to nie pozwolił i ostatecznie wygrał 84:75, zdobywając aż 34 punkty w ostatniej kwarcie!

W tym samym czasie Legia Warszawa, jako pierwsza z drużyn zapewniła sobie wejście do półfinału EBL, pokonując PGE Spójnię Stargard 3:0 w serii ćwierćfinałowej. W składzie warszawian najbardziej kluczowi okazali się Travis Leslie (średnio 14,9 pkt na mecz), Aric Holman (również 14,9 pkt) oraz Kyle Vinales (20,7 pkt oraz 6,2 asysty). Dzięki skutecznemu atakowi podopieczni Wojciecha Kamińskiego rozstrzygnęli wynik serii w jedynie trzech spotkaniach (84:77, 91:78, 82:93).

W ostatnich latach Wojskowi mieli sporo do czynienia z drużyną Legii. W sezonie 2020/2021 pod wodzą trenerów Wojciecha Kamińskiego oraz Olivera Vidina obie ekipy walczyły o brązowy medal PLK. Seria składała się z trzech meczów. Rozstrzygnięcie zapadło dopiero w ostatniej sekundzie dogrywki trzeciego meczu, dzięki celnemu rzutowi za trzy punkty w wykonaniu Elijah Stewarta – zawodnika Śląska Wrocław. Tym sposobem, z wynikiem 2:1, Trójkolorowi zakończyli sezon na podium po raz pierwszy od 2008 roku.

W poprzednim, szczęśliwym dla nas sezonie 2021/2022, to właśnie z Legią Warszawą toczyła się walka o zdobycie Mistrzostwa Polski. Finały rozłożone były na pięć spotkań, a ostatecznie zakończyły się wynikiem 4:1 dla obecnych mistrzów. Zeszłoroczne zwycięstwo w Hali Stulecia ożywiło cały Wrocław, który po 20 latach miał szansę świętować “osiemnastkę” WKS-u wraz z zawodnikami i legendarnym trenerem Andrejem Urlepem.

Patrząc z sentymentem na rywalizację WKS –  Legia, oczywiste jest, że w tym roku oczekujemy podobnego zakończenia. Po drugiej stronie drabinki BM Stal Ostrów Wielkopolski (po zwycięskiej serii 3:0 z Grupą Sierleccy Czarni Słupsk) podejmie King Szczecin (który wygrał z Anwilem Włocławek 3:2).

Trener Ertugrul Erdogan ma przed sobą ważne zadanie – doprowadzić drużynę do finału. Wy także możecie w tym pomóc, dlatego bądźcie z nami już w piątek i niedzielę w Hali Stulecia. Nie zapomnijcie zabrać ze sobą zielonych koszulek, szalików i energii na głośny doping. Bilety na oba spotkania w Hali Stulecia możecie kupić w serwisie Abilet.pl, a transmisje obejrzycie w sportowych kanałach Polsatu.

Plan półfinałowej serii WKS Śląsk Wrocław – Legia Warszawa:

1. mecz: 19 maja, godz. 20:00, Wrocław (Hala Stulecia), transmisja w Polsacie Sport Extra

2. mecz: 21 maja, godz. 17:30, Wrocław (Hala Stulecia), transmisja w Polsacie Sport Extra

3. mecz: 25 maja, godz. 20:00, Warszawa (Hala OSiR Bemowo)

Ewentualny 4. mecz: 27 maja, godz. 20:00, Warszawa (Hala OSiR Bemowo)

Ewentualny 5. mecz: 30 maja, godz. 20:00, Wrocław (Hala Stulecia)

Tagi: eblenerga basket ligalegia warszawaplay-offplkshowtimeWKS Śląsk Wrocławzapowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

12 − 10 =