Efektowne zwycięstwo na początek tygodnia! [RELACJA]

0

WKS Śląsk Wrocław pokonał w Hali Orbita Energę Czarnych Słupsk 87:64 i z bilansem 7-3 zbliżył się do ligowej czołówki.

Trójkolorowi koncertowo weszli w to spotkanie od trójki kapitana Jakuba Nizioła. Kolejne zdobycze dokładali kolejno Kadre Gray, Jakub Urbaniak i Noah Kirkwood. Po dwóch i pół minuty premierowe punkty dla słupszczan zdobył Szymon Tomczak. Gra gości jednak całkowicie się nie kleiła i przy stanie rywalizacji 11:2 trener Roberts Stelmahers poprosił o przerwę. Ta jednak nie poprawiła jakości Czarnych, którzy mieli problemy z wykończeniem pod obręczą. Co innego gracze Śląska – Noah Kirkwood trafiał z półdystansu, a Jakub Urbaniak latał nad koszem wsadzając efektownie z góry. Następnie kolejne próby zza linii 6,75m. skutecznie wykorzystywali Angel Nunez, Błażej Kulikowski, a także Noah Kirkwood, który zamknął pierwszą odsłonę wynikiem aż 28:9.

Później mecz nieco zwolnił, a Czarnym „zaczęło wpadać” za sprawą Szymona Tomczaka. Jednak wypracowana przewaga i dalsza skuteczność WKS-u sprawiała, że przez pierwszych parę minut rezultat oscylował w okolicy +18 dla wrocławian. Po kolejnej celnej trójce – tym razem Aleksandra Wiśniewskiego, trener gości ponownie poprosił o czas, a na tablicy widniał wynik 36:16. Na cztery i pół minuty przed końcem pierwszej połowy słupszczanie zmniejszyli straty do 16 oczek to trener Bagatskis przerwał grę. Dobre minuty w tej partii miał Michał Nowakowski. Skrzydłowy rzucił wówczas siedem punktów. Po celnym lay-upie Dominika Wilczka na ostatnie 24 sekundy szkoleniowiec gospodarzył wziął czas aby rozrysować tę akcję. Finalnie Angel Nunez nie trafił z półdystansu i na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem Śląska 46:34.

Powrót na parkiet zainicjował kolejnym świetnym wsadem Jakub Urbaniak po asyście Noah Kirkwooda. Następnie trafiali Wiśniewski i Djordjević, a w odpowiedzi można rzec, że lekko osamotniony w ofensywie Szymon Tomczak. Po czterech minutach punkty dla Czarnych dołożył także Jorden Duffy, ale przewaga Trójkolorowych z minuty na minutę tylko rosła. Przerwa trenera Stelmahersa nieco pomogła jego zawodnikom, którzy zanotowali serię 6-0, ale w odpowiedzi trójkę z ponad siedmiu metrów trafił Kadre Gray. Tuż przed zakończeniem tym samym popisał się Nunez i przed ostatnimi 10 minutami Trójkolorowi dalej byli na czele – a konkretniej 64:48.

Pierwsze dwie minuty to wymiana celnych rzutów z obu stron. Następnie gra nieco zwolniła, gdyż przez kolejne 120 sekund oglądaliśmy tylko cztery punkty – dwa Cartera i dwa Graya. Wtedy to z okolicy linii rzutów wolnych trafił Jakub Nizioł, a trafione rzuty z linii rozgrywającego Śląska sprawiły, że przewaga wynosiła już ponad 20 oczek. Z ważniejszych końcowych fragmentów tego meczu warto zaznaczyć trafienie z dystansu Błażeja Czerniewicza, który obchodził dziś urodziny, a także świetny taniec Kirkwooda, który wytrącił z równowagi Dominika Wilczka i Kanadyjczyk miał prosty rzut za dwa punkty. Ostatecznie mecz pod pełną kontrolą wrocławian, którzy mogli się cieszyć z siódmego zwycięstwa na ligowych parkietach.

Najlepszymi graczami Śląska byli Kadre Gray (18 pkt., 6 zb., 5 as.) i Jakub Urbaniak (15 pkt., 7 zb.). W ekipie gości wyróżniali się Jorden Duffy (15 pkt., 4 as.) i Szymon Tomczak (13 pkt., 3 zb.).

Przed Trójkolorowymi teraz szybka regeneracja, gdyż już za dwa dni ponownie wybiegną na parkiet Hali Orbita – tym razem do Wrocławia przyjedzie hiszpańska BAXI Manresa. Bilety na to spotkanie są dostępne na wks-slask.abilet.pl.

Tagi: Energa Czarni Słupskhala orbitaOrlen Basket Ligarelacja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

5 × 4 =