WKS Śląsk Wrocław udał się na Półwysep Apeniński, by w centrum europejskiego karnawału zmierzyć się z Umana Reyer Wenecja.
Gdy pierwszy raz te drużyny się ze sobą mierzyły wrocławianie w BKT EuroCupie mieli bilans 2-2, natomiast Włosi 1-3. Teraz role się nieco odwróciły – wenecjanie wygrywając w Hali Orbita po mocnej czwartej kwarcie 104:92 złapali nieco lepszy rytm i pokonując między innymi Cluj, Manresę czy Bahcesehir z wynikiem 7-6 plasują się na 5. miejscu grupy A. Umana podobnie jak Trójkolorowi bardzo dobrze grają na własnym parkiecie – w Palasport Taliercio ulegli tylko Arisowi Saloniki w premierowej kolejce 85:81.
Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe to po 14. rozegranych meczach Reyer ma na swoim koncie prawie identyczny bilans jak Śląsk – 10-4, co w tym przypadku plasuję ich na czwartej lokacie za zespołami z Bolonii, Brescii i Mediolanu.
Porównując pojedynek z końca października z jutrzejszym można zauważyć, że w składzie włoskiej ekipy nie zrobiono roszad. Podobnie jak we Wrocławiu liderem kasztanowo-złotych jest RJ Cole. Tego gracza można kojarzyć z ubiegłorocznych rozgrywek Basketball Champions League, gdzie występował w Rytasie Wilno. Przeciwko Śląskowi zagrał w rewanżowym spotkaniu w stolicy Litwy, gdzie rzucił 13 punktów i dołożył dziewięć asyst. Najwidoczniej upodobał sobie tę liczbę, gdyż w Orbicie już w barwach Wenecji rzucił tyle samo oczek. Obecnie w samym EuroCupie notuje średnio ponad 12 punktów i cztery asysty. Idąc dalej po obwodzie mamy duet Ky Bowman i Denzel Valentine. O tym drugim rozpisywaliśmy się już w przypadku pierwszej zapowiedzi.
Dużą siłą ofensywną wenecjan są skrzydłowi. A mowa konkretnie o dwóch Amerykanach: Kyle’u Wiltjerze, którzy zdobywa ponad 12 oczek oraz Jordanie Parksie (10,6 pkt.). Oprócz nich wyłania nam się także pierwszy z Włochów – rezerwowy Stefan Nikolić i jego ponad 9 oczek na spotkanie. Podstawowym centrem Umany jest Chris Horton (8,5 pkt., 6,8 zb.).
To starcie zostanie rozegrane 14 stycznia o godzinie 20:00 w Palasport Taliercio. Transmisja na Polsacie Sport Fight.



































