Wielkie emocje i dogrywka w Kosynierce!

0

Wczorajszy mecz w Kosynierce przyniósł nam wiele emocji. Podopieczni trenera Marcina Grygowicza postawili się wyżej notowanego zespołowi ze Starogardu Gdańskiego i nieznacznie przegrali po dogrywce 71:75.

Spotkanie zaczęliśmy piątką Bożenko, Leńczuk, Góreńczyk, Bereszyński i Bender. Pierwsze dziesięć minut było bardzo dobre w naszym wykonaniu. Zaczęliśmy od prowadzenia 10:1 i już w trzeciej minucie gry trener gości poprosił o pierwszą przerwę dla swojego zespołu. Na niewiele się to zdało, bo ten fragment gry należał do naszych koszykarzy, którzy brylowali na parkiecie, a w naszych szeregach prym wiedli Leńczuk z Benderem. Ten drugi popisał się dwoma widowiskowymi wsadami, efektownym blokiem i po pierwszej kwarcie mieliśmy 25:11 dla Trójkolorowych, co okazało się najwyższym prowadzeniem w tym meczu.

Druga jak i trzecia odsłona należała zdecydowanie do gości. Nie potrafiliśmy w tych fragmentach dotrzymać kroku rywalowi, który najpierw odrobił wszystkie straty, a później wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie. Nie byłoby to możliwe gdyby nie to, że kolejne bardzo dobre zawody na pierwszoligowych parkietach rozgrywał Filip Małgorzaciak. Lider Kociewskich Diabłów zakończył mecz z linijką 24 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst, a dzielnie sekundował mu Wojciech Czerlonko (16 punktów i 7 zbiórek).

W czwartej kwarcie po dwóch udanych akcjach z naszej strony (Leńczuk i Wiśniewski) zbliżyliśmy się do rywala na 6 punktów i trener gości poprosił o czas. Można by było pomyśleć, że przerwa w grze przyniosła oczekiwane efekty, bo chwilę po niej goście zdobyli punkty, jednak nic bardziej mylnego. Dzięki dobrej grze w obronie i walce na całym parkiecie naszego zespołu, Kociewskie Diabły nie zdobyły punktów przez 6 ostatnich minut gry! Regulaminowy czas zakończył się wynikiem 61:61 i mieliśmy dogrywkę. Dogrywkę, w której robiliśmy, co mogliśmy żeby sprawić kolejną niespodziankę jednak to się nie udało.

– Kilku koszykarzy SKS-u spokojnie mogłoby grać w ekstraklasie, a moi młodzi zawodnicy toczą z nimi wyrównaną walkę. Dziękuję im za to i jestem z nich dumny, że po raz kolejny postawili się wyżej notowanemu rywalowi i byli bliscy odniesienia zwycięstwa – powiedział po meczu Marcin Grygowicz.

W naszym zespole kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał Maciej Bender (10 punktów i 15 zbiórek). Należy wyróżnić również Miłosza Góreńczyka (18 punktów i 6 zbiórek) i Aleksandra Leńczuka (14 punktów i 70% rzutów za 2).

Kolejne dni poświęcimy na treningi, a do gry wracamy 22 lutego. W Pelplinie naszym przeciwnikiem będzie miejscowa Decka.

Tagi: relacjaSKS Starogard GdańskiWKS Śląsk II Wrocław

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

dziesięć + dwa =