Śląsk Wrocław z pierwszym sparingowym zwycięstwem przed sezonem 2026/27. WKS pokonał we Wrocławiu Start Lublin 92:80. Najlepiej punktowali Malik Parsons, Devin Robinson i Jakub Nizioł.
Po sześciu meczach sparingowych bilans wrocławian wynosił pięć porażek i jeden remis. I choć wpływ na niego miały m.in. klasa przeciwników czy niepełna kadra, a z meczów można było wynieść wiele pozytywów, to i tak kibice i koszykarze Śląska chcieli w końcu dopisać do listy przedsezonowych zmagań zwycięstwo. Udało się w pierwszym meczu przeciwko polskiej drużynie.
Sparingowa wygrana ze Starem była pierwsza, ale za to nie niepodlegająca najmniejszej dyskusji – wrocławianie prowadzili od początku do końca, nie dając przeciwnikom zdobyć prowadzenia nawet na sekundę. Świetną pierwszą połowę rozegrał duet Robinson&Hickey. Jeden zdobył 14 punktów, drugi zaliczył 6 asyst. Znakomicie rozegrana druga kwarta (28:14) właściwie ustawiła spotkanie.
Mecz rozegrano w hali “Kosynierka” przy ul. Mieszczańskiej, a spotkanie oglądali John Egbunu (który dołączył do drużyny, ale jeszcze nie wziął udziału w meczu) oraz Danny Franco (trener powrócił do Wrocławia po pobycie w domu rodzinnym spowodowanym utratą mamy). Po zmianie stron gospodarze kontynuowali dobrą grę, w pewnym momencie osiągając 23-punktowe prowadzenie. Od tego momentu duża przewaga jakby nieco uśpiła Trójkolorowych, którzy pozwolili gościom na zniwelowanie części strat. Do nerwowej końcówki nie dopuścili przede wszystkim Parsons i Nizioł, którzy po zmianie stron dostarczali dużo punktów i utrzymywali bezpieczny dystans nad lublinianami. Śląsk grał szybko i skutecznie, a dynamiczne kontry efektownie wykańczał Isaih Moore. Ostatecznie WKS triumfował 92:80.
Najlepszym strzelcem zielono-biało-czerwonych był dzisiaj Malik Parsons – 18 “oczek”, 7/9 z gry i 6 asyst to bodaj najlepszy występ rzucającego obrońcy w tym pre-sezonie. Klasę kolejny raz potwierdził Robinson, który do 16 punktów dorzucił sześć zbiórek. Najlepszy przedsezonowy mecz ma za sobą również Jakub Nizioł. Kapitan WKS-u trafił wszystkie swoje rzuty za 1 i za 2 punkty (mylił się jedynie zza łuku), gromadząc na swoim koncie 15 punktów, do których dołożył w dodatku 8 zbiórek i 5 asyst. Blisko double&double był Isaih Moore (12 pkt, 9 zb), a Anthony Hickey ostatecznie zakończył mecz z 9 asystami, 3 przechwytami i bez żadnej straty (4 punkty). Śląsk wreszcie wygrał walkę na tablicach (37:32), zmiażdżył rywala pod kątem punktów z szybkiego ataku (24:20), zaliczył więcej asyst, przechwytów, bloków – w skrócie triumfował absolutnie zasłużenie.
Przed zawodnikami Śląska już tylko jeden mecz przed startem sezonu. We wtorek w zamkniętym sparingu WKS podejmie MKS Dąbrowa Górnicza. 30 września starcie z Buducnost Podgorica w BKT Eurocup.
Śląsk Wrocław – Start Lublin 92:80 (23:20, 28:14, 23:21, 18:25)
Śląsk: Parson 18 (2), Robinson 17 (2), Nizioł 15, Moore 12, Sternicki 8, Czerniewicz 7 (2), Rogers 5 (1), Hickey 4, Luc 3, Wrzeszcz 3 (1)
Start: Mska 17, Tass 14, Williamson 14, Put 13, Lottie 10, Ramey 8, Kowalski 3, Siergiej 1, Ciechociński






































