Niesamowity bój Śląska z faworyzowanym Napoli Basket. WKS rozegrał dobre spotkanie i przy wspaniałym wsparciu kibiców, którzy wypełnili Halę Orbita do ostatniego miejsca, przegrał ostatecznie 82:86. Najlepiej punktującym był Devin Robinson, który uzbierał 22 oczka.
Lider eurocupowej grupy C, lider włoskiej Serie A, pogromca mistrza EuroCup oraz Buducnosti Podgorica – Napoli Basket przyjechało do Wrocławia niezwykle rozpędzone i pewne siebie. Śląsk, po dwóch kolejnych zwycięstwach z Trento i Kingiem, nie zamierzał jednak być kolejnym rywalem “do połknięcia” przez neapolitański walec.
Wrocławianie, niesieni przez wypełnione po brzegi trybuny Hali Orbita rozpoczęli z wysokiego “C”, prowadząc 8:3. Następnie punktową serię zaliczyli goście, ale WKS nie dał im uciec, a w drugiej kwarcie nawet odzyskał prowadzenie. Znów efektownie pod koszem poczynał sobie Moore, ale przed przerwą Napoli rozstrzelało się za trzy, karcąc Śląsk zza łuku raz za razem. Do przerwy to gracze trenera Repesy prowadzili, ale tylko trzema oczkami, a kapitalna akcja 3+1 Nizioła na początku trzeciej kwarty wyprowadziła Śląsk na prowadzenie.


Po zmianie stron prawdziwy koncert dał Robinson – celne rzuty, niesamowity “wsad” i to on poprowadził Śląsk do prowadzenia przed ostatnią częścią gry. A ta trwała wyjątkowo długo – wszystko dlatego, że osiem minut przed końcem meczu ławka Napoli zaprotestowała, jakoby WKS miał zaliczone dwa punkty więcej niż w rzeczywistości. Weryfikacja mocno się dłużyła, ale przyniosła – niestety dla gospodarzy – efekt w postaci zmiany wyniku. Kibicom w Hali Orbita to jednak nie przeszkodziło prowadzić fanatyczny doping i nieść zespół do walki o każdy centymetr parkietu.
Końcówka meczu obfitowała w emocje, a gdy wydawało się, że rywale “odjechali” to dwukrotnie zza łuku wypalił Moore. Przy stracie dwóch punktów na 20 sekund do końca Śląsk miał nawet piłkę w rękach, ale strata, faule i celne rzuty wolne rywali przesądziły o wyniku. WKS vs. Napoli 82:86.


Wrocławianie stoczyli pasjonujący bój z faworyzowanym rywalem, a zacięta rywalizacja rozgrzała do czerwoności pełną kibiców Halę Orbita. Na wyróżnienie zasłużył Devin Robinson – 22 punkty, 8 zbiórek i najlepszy mecz w barwach Śląska. 13 oczek dołożył Isaih Moore. WKS po raz pierwszy w tym sezonie wygrał walkę na tablicach (34:31 w zbiórkach), zaliczył jednak mniej asyst (18:26). Gospodarze skuteczniej rzucali za dwa, goście za 3 i za 1. Wyrównany mecz. Pełne statystyki dostępne TUTAJ.
Kolejne spotkanie wrocławianie rozegrają w niedzielę w Dąbrowie Górniczej, mierząc się z MKS-em. W następną środę wyjazd do Chemitz na kolejne spotkanie BKT EuroCup, a 24.10 powrót do Hali Orbita na starcie z Astorią Bydgoszcz. Bilety TUTAJ.
Śląsk Wrocław – Napoli Basket 82:86 (18:22, 19:18, 24:21, 21:25)
Śląsk: Robinson 22 (1), Moore 13 (2), Scruggs 10 (2), Parsons 9 (1), Hickey 7 (1), Nizioł 6 (1), Kulikowski 4 (1), Sternicki 3 (1), Luc 2, Wrzeszcz
Napoli: Brown 15 (5), Dowtin jr 14 (2), White 11 (1), Petrucelli 10 (2), Caruso 8, Ramsey 7 (1), Seljaas 6 (2), Faggian 6 (2), Spissu 5, Sankare 4 (1), Tarczewski




































