Nieudana włoska eskapada [RELACJA]

0

W 14. kolejce BKT EuroCupu Umana Reyer Wenecja wyraźnie pokonała WKS Śląsk Wrocław 103:76.

Świetnie w pierwsze minuty meczu wszedł Issuf Sanon. Ukrainiec w ciągu dwóch i pół minuty rzucił siedem punktów i dzięki niemu Śląsk utrzymywał się w okolicach remisu. Mało tego – dorzucił asystę do latającego Jakuba Urbaniaka, który skończył z góry. W kolejnych fragmentach pojawiły się jednak problemy. Ponownie zza łuku zaczął punktować Denzel Valentine, a błędy i nie trafione rzuty Trójkolorowych sprawiły, że między drużynami zrobiło się 10 oczek przewagi na korzyść gospodarzy. Impas przełamał Ajdin Penava trafiając za trzy, a następnie Kadre Gray. Kanadyjczyk dołożył także dwa rzuty wolne i zrobiło się już tylko +4 dla wenecjan. WKS starał się nadrabiać. Za gestykulacje Sanon otrzymał także faul techniczny, a co za tym idzie był to trzeci faul w pierwszej kwarcie tego gracza. W samej końcówce lepiej wyglądali rywale, którzy prowadzili po premierowej odsłonie 31:21.

Drugie 10 minut rozpoczął Angel Nunez trafieniem z dystansu. Tym samym jednak odpowiedzieli gracze Reyeru. Po kolejnej zdobyczy spod obręczy Wenecji trener Bagatskis poprosił o czas. W międzyczasie mieliśmy dość długą przerwę związaną z resetem tablicy wyników. Po powrocie na parkiet dwie dobre akcje Śląska i zmniejszenie strat na dziewięć punktów sprawiło, że to szkoleniowiec kasztanowo-złotych przerwał grę. Pomimo kolejnego dobrego fragmentu gospodarzy, wrocławianie powoli próbowali wracać do tego spotkania. Na boisku wiedzieliśmy mającego trzy przewinienia Sanona, który dołożył między innymi trójkę. Umana jednak za każdym razem skutecznie odpowiadała. Następnie Penava zanotował akcję 2+1 zmniejszając różnicę do 11 oczek. Tak też zakończyła się druga partia – 55:44.

W łatwy sposób jednak Kyle Wiltjer dwukrotnie ograł Angela Nuneza na początku trzeciej kwarty. Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy mieliśmy sekwencję 8-2 dla Włochów. Mecz zaczął uciekać, gdy zrobiło się już +19. Następnie Kadre Gray dołożył trafienie z faulem. Pomimo niekorzystnego wyniku Trójkolorowi starali się szarpać – wyciągać piłkę z rąk rywali z czego w kontrach z góry kończyli Nunez i Urbaniak. Gdy wenecjanie zdobywali kolejne punkty, tak WKS odpowiadał mini-serią (np. 4-0). Ogromne problemy mieli wrocławianie pod własną obręczą, z czego korzystali gospodarze. Mijały kolejne sekundy, a wynik oscylował w granicy 15 oczek. Takim rezultatem skończyła się kolejna kwarta– 77:62.

Finałowa odsłona rozpoczęła się podobnie do tej poprzedniej. Tylko tym razem to przestrzelone akcje gości sprawiały, że Włosi spokojnie punktowali. W ciągu kolejnych minut przewaga spadała do +13, a następnie wzrastała do ponad 20 punktów. Na ostatnie 120 sekund trener Bagatskis postawił na w pełni polską rotację. Była to też szansa na większe minuty między innymi Tymoteusza Sternickiego czy Błażeja Czerniewicza.

Najlepszymi graczami Ślaska byli Kadre Gray (15 pkt., 7 as.) i Issuf Sanon (12 pkt., 3 as.). Wśród zawodników z Wenecji wyróżniali się Carl Wheatle (19 pkt., 5 zb.), a także Alessandro Lever (19 pkt., 3 zb.).

Trójkolorowi od razu z Wenecji ruszają do Warszawy, gdzie w sobotę 17 stycznia podejmą Dziki Warszawa.

Tagi: BKT EuroCuprelacjaUmana Reyer Wenecjawyjazd

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Twój komentarz

dwa × 2 =