Przed nami kolejny europejski wieczór i następne wyzwanie dla Trójkolorowych. W środę koszykarze Śląska Wrocław w ramach czwartej kolejki BKT EuroCup zmierzą się w Niemczech z NINERS Chemnitz. Wrocławianie będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę po porażce z MKS-em i poprawić swój bilans w europejskich rozgrywkach. Początek spotkania o godzinie 19.
Jak gra Śląsk Wrocław w tym sezonie? Na razie najbardziej trafną odpowiedzią byłaby “w kratkę”. Bardzo słabe mecze – jak z Arką i MKS-em – przeplatane są świetnymi występami – choćby przeciwko King Szczecin czy Dolomiti Trento. Z bilansem 1:2 w BKT EuroCup, wrocławianie zajmują 6. miejsce w grupie C. Do spotkania w Niemczech przystąpią jednak po dwóch kolejnych porażkach – najpierw z Napoli, następnie z MKS-em. Przeciwko Chemnitz potrzebna jest więc – kolejna w tym sezonie – mocna reakcja i odpowiedź na wcześniejsze niepowodzenia. Tym bardziej, że każde spotkanie może mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o awans do fazy pucharowej.
Kolejną przeszkodą na drodze zespołu Danny’ego Franco będzie Niners Chemitz, czyli klub, który również może powiedzieć, że początek sezonu w jego wykonaniu to swego rodzaju “góry i doliny”. Dwa zwycięstwa w Europie (z Trento i Neptunas, przy porażce z Tofas), awans do ćwierćfinału Pucharu Niemiec, ale i słaby bilans 1:4 w lidze. Chemnitz pokazało więc zarówno swoją siłę, jak i słabości, które będą musieli wykorzystać wrocławianie w środowym spotkaniu. WKS powinien zwrócić szczególną uwagę na defensywę i ograniczyć swobodę przeciwników w ataku. Kluczowa może okazać się również walka o zbiórki oraz unikanie strat, które mogłyby napędzić gospodarzy.


Trójkolorowi zdecydowanie mają jednak argumenty, by powalczyć o pełną pulę. Ostatnie eurocupowe mecze – z Trento i Napoli – pokazały, że potrafią zagrać z każdym, wykorzystać swoje atuty i nie dać się “złamać”. Jeżeli gra Śląska bardziej będzie przypominać tę z europejskich spotkań niż z ostatniego ligowego starcia w Dąbrowie Górniczej – możemy być świadkiem kolejnego wyjazdowego zwycięstwa.
– Musimy szanować każdego przeciwnika i w każdym spotkaniu dawać z siebie sto procent, żeby wygrywać. Na poprzednie porażki udało się zareagować odpowiednio i teraz też musimy tak zrobić – mówi Danny Franco, szkoleniowiec WKS-u. Czwarta kolejka BKT EuroCup może okazać się bardzo ważna w kontekście ewentualnej walki o awans z grupy. Zwycięstwo na wyjeździe i wyrównanie bilansu na 2-2 to wielki, ale z pewnością osiągalny cel drużyny WKS-u. Czy uda się go zrealizować? Początek meczu o godz. 19, a transmisja w Polsat Sport 3 oraz Euroleague.tv.




































