Kolejny pogrom w hali AWF-u

0

Drużyna z Łowicza przyjechała do Wrocławia z nadzieją na odniesienie dopiero drugiego wyjazdowego zwycięstwa w sezonie. Trójkolorowi zupełnie pokrzyżowali jednak plany beniaminka. Jak na murowanego faworyta przystało – wygrali bardzo pewnie i wysoko 123:88, dzięki czemu z bilansem 17-4 umocnili się na prowadzeniu w tabeli 1. Ligi.

Do składu FutureNet Śląska wrócił na to spotkanie Robert Skibniewski, odpoczywali za to Aleksander Leńczuk i Tomasz Żeleźniak, którzy zmagają się z drobnymi urazami. Początek meczu w wykonaniu Księżaka był zaskakująco dobry. Wrocławianie kilka razy nadziali się na bloki rywali i mieli problemy z zatrzymaniem ich penetracji, przez co goście po 3 minutach prowadzili 11:3. Jednak po akcjach Aleksandra Dziewy i dwóch trójkach Jakuba Musiała, gospodarze zbliżyli się do przeciwników, a trafienie Mateusza Jarmakowicza zza łuku dało im pierwsze w meczu prowadzenie 20:17. W ostatniej akcji pierwszej kwarty przechwyt zaliczył Jan Grzeliński, który trafiając równo z syreną ustalił wynik na 27:23 dla WKS-u.

Na początku drugiej części gry, przyjezdnym udało się doprowadzić do remisu 29:29. W drużynie Syntexu najczęściej punktowali Arkadiusz Kobus i Łukasz Ratajczak. Ta kwarta należała jednak do Krzysztofa Jakóbczyka. Nowy nabytek FutureNet Śląska trafił w niej aż 5 trójek, z czego 4 w ciągu 1.5 minuty! Z pomocą Aleksandra Dziewy, Norberta Kulona i Roberta Skibniewskiego, gospodarze zbudowali przewagę i do przerwy prowadzili 60:48. Do tego trafili 11/19 prób zza łuku i rozdali już 14 asyst.

W trzeciej kwarcie, po trójce Mikołaja Motela goście zbliżyli się jeszcze na 8 punktów, ale było to wszystko, na co tego dnia było ich stać. W pomalowanym tradycyjnie dominował Aleksander Dziewa, punkty i asysty dokładał Norbert Kulon, a ważne wsparcie z ławki dawali Robert Skibniewski i Jakub Musiał. Efekt? Prowadzenie aż 92:72 przed decydującą częścią meczu.

Przy takim prowadzeniu, czwarta ćwiartka była formalnością. Drużyna Radosława Hyżego kontynuowała swoją popisową grę. Dobrą zmianę dał Szymon Tomczak, który dwoma efektownymi blokami poderwał wrocławską publiczność. Ostateczny wynik to aż 123:88 dla WKS-u. Oznacza to, że Trójkolorowi w drugim kolejnym spotkaniu pobili ofensywny rekord tego sezonu 1. Ligi – w  poprzednim spotkaniu z SKK Siedlce zdobyli 121 punktów, w tym o 2 więcej.

– Cieszę się, że faktycznie pierwsza połowa tego spotkaniu była w moim wykonaniu całkiem dobra. Przede wszystkim przełożyło się to jednak wynik zespołu – w tamtym momencie odjechaliśmy rywalowi, a później tą bezpieczną przewagę już tylko utrzymywaliśmy lub powiększaliśmy. Chcemy grać na dużej intensywności, agresywnie, bronić na całym boisku i bardzo szybko wyprowadzać piłkę na pole ataku, zdobywać łatwe punkty, rzucać z otwartych pozycji. Cieszyliśmy się dziś koszykówką, a defensywne założenia wykonaliśmy w około 80%, możemy więc być zadowoleni z dobrze wykonanej roboty – ocenił spotkanie Krzysztof Jakóbczyk, najlepszy strzelec WKS-u w tym spotkaniu.

Każdy zawodnik, którego Radosław Hyży desygnował do gry, skończył mecz z punktami na koncie. Dwucyfrową zdobycz zaliczyło aż 6 zawodników: Krzysztof Jakóbczyk (23 pkt, 3 ast, 6/8 za 3, 8/12 z gry), Jakub Musiał (21 pkt, 5 ast, 4/5 za 3), Aleksander Dziewa (19 pkt, 8 zb, 2 blk, 7/11 z gry), Norbert Kulon (19 pkt, 7 zb, 7 ast, 4 prz, EVAL 29) i Mateusz Jarmakowicz (14 pkt, 5 zb, 2 ast). W drużynie Księżaka sztuki tej dokonało tylko 3 graczy: Arkadiusz Kobus (21 pkt, 4 zb, 4 ast, 4 prz), Łukasz Ratajczak (20 pkt, 4 zb, 9/11 z gry) i Mikołaj Stopierzyński (15 pkt, 4 zb, 4 ast). Były zawodnik Śląska, Jan Grzeliński zdobył 8 punktów i rozdał 7 asyst, ale trafił tylko 3 z 12 rzutów. Wrocławianie zmiażdżyli rywala w walce o zbiórki (41:19), rozdali więcej asyst (26:19) i trafili znakomite 57% z gry, 53% za 3 i 87% z linii.

Pełne statystyki: https://bit.ly/2Glo6Ck

Zawodników FutureNet Śląska czeka teraz półtoratygodniowa przerwa. Spotkanie z AGH Kraków, które miało odbyć się w najbliższy weekend, zostało przeniesione – podamy jego termin, gdy tylko zostanie on ustalony. W tej sytuacji najbliższe starcie Trójkolorowych to wyjazdowe derby w Wałbrzychu (13.02). Kolejny domowy mecz zostanie rozegrany w sobotę (16.02), kiedy to wrocławianie podejmą w hali AWF-u Biofarm Basket Poznań. Hej Śląsk!

Udostępnij:

Tagi: 1 liga1lkoszfuturenetksiężakłowiczpogromrelacjaśląsksyntexwrocław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twój komentarz

nineteen − 9 =