Energa Basket Liga

1965

1970

1977

1979

1980

1981

1987

1991

1992

1993

1994

1996

1998

1999

2000

2001

2002

Jeden cel – zwycięstwo

0

Nareszcie nadszedł ten moment – zawodnicy FutureNet Śląska Wrocław wracają do walki o ligowe punkty! Sezon 2018/19 rozpocznie się od domowego starcia z Polfarmexem Kutno. Początek spotkania w niedzielę o 19:00 w hali wrocławskiego AWF-u.

Od ostatnich meczów Śląska i Polfarmexu w 1. Lidze minęło ponad 5 miesięcy. Nie oznacza to jednak, że lato w obu klubach było nudne; wręcz przeciwnie, sporo pozmieniało się zarówno w jednej, jak i w drugiej drużynie. Co słychać w Kutnie? Skład zespołu został mocno przemeblowany, Polfarmex stracił kilku graczy, ale sam też dokonał ciekawych transferów. Najciekawszą przeszłość z nowych nabytków ma silny skrzydłowy Tomasz Andrzejewski. Ten doświadczony zawodnik zna smak awansu do ekstraklasy jak mało kto, bowiem aż 5 razy z różnymi zespołami wygrywał 1. Ligę. Po raz ostatni udało mu się to w 2017 roku z Legią Warszawa, którą w ubiegłym sezonie reprezentował w Energa Basket Lidze (średnie na mecz: 6,5 pkt, 4,2 as).  Ekstraklasę na Polfarmex zamienili także Patryk Wieczorek (wcześniej MKS Dąbrowa Górnicza) i Maciej Żmudzki (Trefl Sopot). To jednak młodzi zawodnicy, którzy nie pograli za wiele na najwyższym poziomie rozgrywkowym w kraju – Wieczorek częściej występował w drugoligowych rezerwach, a Żmudzki był wypożyczony do pierwszoligowej Energa Kotwicy Kołobrzeg. Ponadto klub postawił na zawodników sprawdzonych w 1. Lidze: Pawła Nowickiego i Filipa Czyżniewskiego z Siarki Tarnobrzeg, Karola Obarka z SKK Siedlce i Patryka Gospodarka z Enea Astorii Bydgoszcz. Skład drużyny uzupełnił młody Adrian Matyszkiewicz z drugoligowego SMS PZKosz Władysławowo.

Dla formalności przypomnijmy sobie także, co wydarzyło się we Wrocławiu. Firma FutureNet została sponsorem tytularnym naszej drużyny, która w tym sezonie będzie występować pod nazwą FutureNet Śląsk Wrocław. Do stolicy Dolnego Śląska wrócili bracia Norbert (ostatnio GKS Tychy) i Maksym (Zetkama Doral Nysa Kłodzko) Kulonowie oraz Robert Skibniewski (PGE Turów Zgorzelec). Ten ostatni występy na parkiecie połączy z nową rolą asystenta trenera. Skład FutureNetu wzmocnili także Aleksander Leńczuk z AZS-u Koszalin i Bartłomiej Pietras z Asseco Arki Gdynia. Na którego z zawodników trener Radosław Hyży liczy najbardziej?

– Nie chcę mówić, że to pozytywne zaskoczenie, ale jestem bardzo zadowolony z Bartka Pietrasa. Wie, gdzie się ustawić zarówno w ataku, jak i w obronie, widać, że miał wcześniej dobrych trenerów. Podoba mi się jego inteligencja i podejście do pracy oraz sposób, w jaki chce egzekwować moje założenia na boisku. Nie zawsze jeszcze udaje mu się to tak, jakby chciał, ale myślę, że będzie solidnym wzmocnieniem naszego zespołu. Norbert to gwarancja poziomu, oczekuję od niego punktów i agresji, mam też nadzieję, że będzie mniej chimeryczny, niż w ubiegłym sezonie w Tychach. Ciężko mi wypowiedzieć się na temat Aleksandra Leńczuka, bowiem przez większość sezonu przygotowawczego mierzył się z urazem. Jest jednak między nami dobra komunikacja i choć niektórzy odradzali mi transfer „Lenia” to jestem przekonany, że zakontraktowanie go również było dobrym wyborem – mówi 41-letni szkoleniowiec.

Wyniki przedsezonowych sparingów obu drużyn mogą napawać trenerów obu drużyn umiarkowanym optymizmem. Polfarmex między innymi zwyciężył w Turnieju o Puchar Burmistrza Miasta Łowicza, jako gospodarz zajął 2. miejsce w XIII Turnieju o Różę Kutna, a także… pokonał na wyjeździe Mistrza Polski, Anwil Włocławek, 88:86. Z kolei FutureNet Śląsk wygrał aż 8 z 11 sparingów, między innymi w bardzo dobrym stylu zwyciężając I Memoriał Adama Wójcika FutureNet Cup 2018. Powodów do niepokoju dostarczył jedynie ostatni Turniej o Puchar Marszałka Województwa Opolskiego, w którym Trójkolorowi przegrali z pierwszoligowymi rywalami z Prudnika i Wałbrzycha.

– Jestem zadowolony z okresu przygotowawczego, bo poza dwoma urazami „Skiby” i „Lenia” mieliśmy komfort korzystania ze wszystkich zawodników. 6 tygodni temu mówiłem, że najważniejsze jest to, żeby obyło się bez kontuzji. Chcieliśmy wygrać wszystko, niestety się nie udało i mamy nad czym pracować w sezonie. Rozpoczynamy etap gry o punkty i wiemy, że każdy błąd będzie nas teraz drogo kosztować. Stawka na zapleczu ekstraklasy jest bardzo wyrównana i o zwycięstwach w poszczególnych meczach mogą decydować detale. Na tle rywali z 1. Ligi wyglądamy dobrze fizycznie, zmieniliśmy pewne nawyki zawodników i powalczyliśmy z ich nastawieniem mentalnym. To był dobrze przepracowany czas – kontynuuje Hyży.

Choć w składach obu ekip doszło do sporych przetasowań, bez zmian obyło się na stanowiskach trenerów. Kolejny sezon szkoleniowcem Polfarmexu będzie Jarosław Krysiewicz, niegdyś jako zawodnik pięciokrotny Mistrz Polski ze Śląskiem. Z kolei Radosław Hyży niedługo rozpocznie drugi rok pracy we Wrocławiu, ale przed obecnym sezonem po raz pierwszy miał możliwość przepracowania z drużyną okresu przygotowawczego. Przed rokiem zastąpił Dominika Tomczyka i Jacka Krzykałę w trakcie sezonu, tym razem od początku do końca mógł skompletować zespół według własnego uznania.

– To już mój trzeci sezon w roli trenera, ale niektórzy się ze mnie śmieją, że jeszcze żadnego nie przepracowałem od początku do końca w jednej drużynie. Mam nadzieję, że ten będzie tym pierwszym. Czy denerwuję się przed startem ligi? Raczej nie, towarzyszy mi przede wszystkim ekscytacja, bowiem start sezonu dla każdego trenera jest pewnego rodzaju niewiadomą. Nigdy nie ma pewności, czy zespół pokaże swoje lepsze, czy gorsze oblicze. Liczę na to, że moi podpieczni zaprezentują poziom podobny chociażby do tego z meczów z Polonią Leszno czy WKK – kończy trener Śląska.

Rok temu obie drużyny również zaczynały sezon bezpośrednim starciem. Wtedy w Kutnie lepszy okazał się Polfarmex (86:74), który zdecydowanie wygrał także we Wrocławiu (79:57). Teraz liczymy, że w nowym składzie Trójkolorowi zrewanżują się rywalom za tamte niepowodzenia. Wszyscy zawodnicy Śląska są zdrowi i gotowi do walki, więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać na niedzielę! Bilety na to spotkanie będą dostępne w kasach bezpośrednio przed meczem, wciąż można je także kupować za pośrednictwem serwisu kupbilet.pl. Widzimy się o 19:00 w hali wrocławskiego AWF-u! Hej Śląsk!

Udostępnij:

Tagi: 1 ligainauguracjakutnopolfarmexsezonuśląskwks

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twój komentarz

18 − 3 =